Nie wrócę na morze

Исполнитель: Szanty (Polski)
Пользователь: Mariusz
Длительность: 130 секунд
Начальная пауза: 12 секунд
Названия аккордов: По-умолчанию
Матерная:
Комментарии к подбору:
Słowa: Jerzy Rogacki

URL

Последний раз редактировал:
Mariusz,
1 сентября 2018 г., 12:20
Доступно в Google Play

Текст

Gdy wreszcie dotarłem do Liverpool zabawić trza było się,   a G a e a  
Dziewczynki i drinki, normalna rzecz, kto liczyłby grosze swe.   a C a C a G E7 
A zanim w kieszeni ujrzałem dno, przyrzekłem sobie, że   a C a C a G E7 
Dosyć już tego, już nigdy więcej na morze nie wrócę, o nie!   a G a e a 

O nie! O nie! Na morze nie wrócę, o nie!   C G d F G 
Dosyć już tego, już nigdy więcej na morze nie wrócę, o nie!   a G a e a  

Ruszyłem na miasto, spotkałem ją i dałem namówić się:   a G a e a 
„Chodź ze mną mały, wiem czego ci brak, nie będzie ci ze mną źle.”   a C a C a G E7  
Gdy świt mnie obudził, nie było jej, zniknęła jak we mgle,   a C a C a G E7 
Wściekły i goły wiedziałem już, że znów się znalazłem na dnie.   a G a e a 

Na dnie! Na dnie! Znów się znalazłem na dnie.   C G d F G 
Wściekły i goły wiedziałem już, że znów się znalazłem na dnie.   a G a e a 

Powlokłem się, w końcu port blisko był, nie wiedząc co ześle mi los,   a G a e a 
Znajomy werbownik zdziwił się, gdy usłyszał mój głos.   a C a C a G E7 
„Niedawno mówiłeś, że skończyć z tym chcesz, takich jak ty mam ze stu,   a C a C a G E7 
Dosyć tej gadki, zabieraj manatki i ruszaj na morze znów”.   a G a e a 

I znów! I znów! Ruszaj na morze znów.   C G d F G 
Dosyć tej gadki, zabieraj manatki i ruszaj na morze znów.   a G a e a 

Stał tam wielorybnik, co płynąć miał w stronę arktycznych mórz,   a G a e a 
Gdzie wściekłe wichry, ziąb, śnieg i lód i prawie zamarza rum.   a C a C a G E7 
Gdybym miał chociaż co wcisnąć na grzbiet, nie byłoby może tak źle,   a C a C a G E7 
Prędzej skonam niż dam nabrać się by płynąć kiedyś znów w rejs.   a G a e a 

Znów w rejs! Znów w rejs! By płynąć kiedyś znów w rejs.   C G d F G 
Prędzej skonam niż dam nabrać się by płynąć kiedyś znów w rejs.   a G a e a 

Wiosło mierzy dwadzieścia stóp, a ręce są tylko dwie,   a G a e a 
Od piątej rano do zmierzchu co dzień, potem z nóg ścina mnie.   a C a C a G E7 
Czasami po prostu nie chce się żyć - czy kiedyś to skończy się?   a C a C a G E7  
Znowu przyrzekam sobie, że na morze nie wrócę, o nie!   a G a e a 

O nie! O nie! Na morze nie wrócę, o nie!   C G d F G 
Znowu przyrzekam sobie, że na morze nie wrócę, o nie!   a G a e a 

Gdy wreszcie dotarłem do Liverpool ...

Комментарии